Raz, dwa, trzy, czyli trzy przepiśniki :)

24 stycznia 2014

Można wyrobić się w jedną noc? Można :D Dzisiaj trzy przepiśniki :) Czerwony, fioletowy i niebieski. Podobne, choć nie takie same. Brakuje im tylko przelicznika miar, który muszę dodrukować i narożników na tylne okładki. Matematyka od zawsze nie była moją mocną stroną i tak jakoś wyliczyłam, że dziesięć narożników mi wystarczy. Ale ciiii :D przyjdą w przyszłym tygodniu :) Zapraszam do oglądania fotek, będzie ich baaaardzo dużo :)

 























8 komentarzy:

  1. I po raz kolejny się rozpływam przy tych twoich przepiśnikach... chciałabym, ale boję się, że przy moim ekspresyjnym gotowaniu szybko uległby zniszczeniu... ech..

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana ja mam w sprawie przepiśnika 2 pytanka: ile ma stron? (bo zależy mi na czymś grubawym) i jaka jest cena takiego cudeńka?
    Jakby coś podaję mój mail: koko.beszamel@gmail.com

    Pozdrawiam, buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Drugi skradł może serce *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajny blog :-)
    zapraszam również na mojego bloga :-)

    www.kuchniaipodroze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Czerwony jest piękny.
    ZDOLNIACHA! Masz talent.

    Nie raz to powtórzę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny blog ♥
    obserwuję i liczę na to samo
    http://smerfastyczna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdą opinię, tą dobrą i tą złą :)